CEV: „Imperator kontra debiutant”

205314_20160216_021_IG_7773_FIG

Zenit Kazań to siedmiokrotny mistrz Rosji, pięciokrotny zwycięzca Pucharu Rosji i trzykrotny złoty medalista Ligi Mistrzów. Debiutujący w tych rozgrywkach LOTOS Trefl Gdańsk stoi przed niezwykle trudnym zadaniem. Pierwsze starcie obu drużyn, we wtorek w ERGO Arenie (początek 20.00).

Powstały w 2000 roku rosyjski klub, poza wymienionymi sukcesami, ma na swoim koncie wiele zwycięstw w Superpucharze Rosji i liczne medale Klubowych Mistrzostw Świata. Drużyna z Gdańska jest z kolei stosunkowo młodym tworem. Od 2010 roku możemy regularnie oglądać ją na parkietach ekstraklasy, jednak dopiero miniony sezon okazał się być przełomowy. Srebro mistrzostw Polski, zdobycie Pucharu Polski i tegoroczne zwycięstwo w Superpucharze, to pierwsze sukcesy jakie LOTOS Trefl Gdańsk zapisał na swoim koncie.

Oba zespołu mogą poszczycić się znakomitymi szkoleniowcami. Władimir Alekno, dawny środkowy reprezentacji Rosji, to trener najwyższego formatu. Liczne sukcesy klubowe w lidze francuskiej i rosyjskiej mówią same za siebie. Przywrócenie Sbornej do siatkarskiej elity i wywalczenie awansu do igrzysk w Rio de Janeiro podczas turnieju w Berlinie, zamykają usta wszystkim niedowiarkom. Andrea Anastasi, z którym Polska zdobyła m.in.: srebro Pucharu Świata w 2011 roku, a LOTOS Trefl Gdańsk w przeciągu jednego sezonu stał się drużyną z czołówki PlusLigi. Włoch niejednokrotnie udowodnił, że pieniądze w niego zainwestowane, zwracają się w formie medalu.

Zenit Kazań i LOTOS Trefl Gdańsk odróżnia za to siła składu. W pierwszym zespole na rozegraniu możemy zobaczyć złotego medalistę z Londynu Aleksandra Butko, który do Kazania przeniósł się z Nowosybirska. W Gdańsku z kolei pierwszeństwo na tej pozycji od minionego sezonu wypracował sobie Marco Falaschi. Na ataku, po przeciwnych stronach siatki spotkają się dwaj przyjaciele z kadry USA – Matthew Anderson i Murphy Troy. Aleksiej Wierbow i Piotr Gacek będą rywalizowali na pozycji libero. Bartosz Gawryszewski i Wojciech Grzyb zmierzą się z rosyjskimi środkowymi, w tym ze zwycięzcą kwalifikacji w Berlinie i kapitanem Kazania Andriejem Aszczewem.

W szeregach rosyjskiego giganta zameldowało się jeszcze wielu znakomitych i rozpoznawalnych graczy, którzy stanowić będą niemałą przeszkodę na drodze LOTOS-u do Final Four w Krakowie. Kontrowersyjny i bezpardonowy: Aleksiej Spiridonow, wielokrotnie nagradzany: Maksim Michajłow i MVP zeszłorocznej Ligi Mistrzów: Wilfredo Leon, będą starali się powstrzymać „team Anastasiego”.

– Jesteśmy pewni, że to nie będzie łatwy mecz. Będziemy konkurować z jedną z najlepszych drużyn na świecie. Wiemy, że Zenit Kazań jest bardzo silny i niebezpieczny. Mogę jednak zapewnić, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby pokonać Zenit – powiedział Andrea Anastasi, zaraz po losowaniu par play off.

LOTOS Trefl Gdańsk w tej edycji Ligi Mistrzów miał już okazję trafić na przeciwnika z najwyższej półki. W fazie grupowej jego rywalem była DHL Modena, którą pokonał 3:2 przed własna publicznością. Asem w rękawie Anastasiego okazał się wtedy Miłosz Hebda, wybrany do „Drużyny Marzeń” przedostatniej kolejki europejskiego pucharu. Na parkiecie PlusLigi, gdańszczanie radzą sobie dobrze. W ostatnim meczu, dzięki doskonałej grze, pokonali PGE Skrę Bełchatów 3:0 i wrócili do walki o złoto. Po siedemnastu kolejkach zajmują czwarte miejsce, tracąc do swoich rywali dwa punkty.

Choć Andrea Anastasi nie ukrywa, że jego celem jest przede wszystkim mistrzostwo Polski, nie wiadome jest jaką formę jego drużyna zaprezentuję przeciwko Zenitowi. – Główną siłą LOTOSU jest ich zespołowość. Jeśli zagrają tak jak przeciwko najlepszym drużynom w lidze, mają szansę na wygranie meczu – ocenił pewny udziału w Final Four: Krzysztof Ignaczak, libero Asseco Resovii Rzeszów.

Rewanż zaplanowany został na środę, 2 marca.

Autor: Anna Daniluk,

M.Sz.